Automatyczne nawadnianie trawnika – jak wykonać samodzielnie krok po kroku

Automatyczne nawadnianie trawnika – jak wykonać samodzielnie krok po kroku

Dodano

Przyszedł w końcu czas na automatyczne nawadnianie trawnika. Akurat w naszym ogrodzie wydarzyło się to trochę nie po kolei, bo najpierw był trawnik, a dopiero teraz, po roku, przyszedł czas na system jego nawadniania.

Natomiast niezależnie od tego, czy zamierzasz zakładać takie nawadnianie przed trawnikiem, czy po to w tym artykule staraliśmy się zamieścić wszystkie potrzebne wskazówki, które przydadzą się w obydwu sytuacjach.

Co najważniejsze (i co widać w tytule), taki system wcale nie musi być drogi. Tym bardziej w momencie, kiedy w budowę wkładamy własną pracę. Nie jest to kilka tysięcy, ale zaledwie ułamek tej kwoty, czyli kilka tysięcy.

Stary system nawadniania trawnika

Oczywiście nie było tak, że założyliśmy trawnik i go nie podlewaliśmy. Przy suszach, jakie towarzyszą nam w ostatnich latach nie byłoby to możliwe.

Do tej pory jednak nawadnianie było realizowane przez zraszacz wahadłowy.

Zraszacz wahadłowy

Taki zraszacz wahadłowy możesz kupić w sklepie internetowym Castoramy za niecałe 60 zł.

I oczywiście taki zraszacz spełniał w 100% swoje zadanie. Podlewał trawnik, a ten stawał się dzięki temu piękny i zielony. Taki zraszacz ma też ten plus, że można go dowolnie regulować, ustalając obszar (nawet 133 m2), który w danym momencie ma być podlewany (czyli ustawić jak mocno ma wychylać się wahadło w każdą ze stron).

Kolejny plus to możliwość użycia węży ogrodowych, które już posiadamy. Wystarczy tylko podłączyć i odkręcić wodę.

Problem jednak był w jego obsłudze. Tym bardziej przy ogrodzie, w którym trawnik ma powierzchnię około 500 m2. A dodatkowo jest sporo zakamarków. Nie da się wszystkiego podlać za jednym ustawieniem. Co kilkanaście lub kilkadziesiąt minut trzeba go więc przestawić w inne miejsce i wyregulować zasięg, np. po to, by nie oblewał ściany domu.

Nie ma też możliwości automatycznego sterowania takim zraszaczem. No chyba, że go nie przestawiamy.

Nowe nawadnianie trawnika

Z powodów, o których wspominam powyżej, zdecydowaliśmy że jednak zainwestujemy w system automatycznego nawadniania trawnika. Skąd taka decyzja?

Przede wszystkim z oszczędności czasu. W chwili obecnej musieliśmy podlewania pilnować, przestawiając kilka razy dziennie zraszacz. Brakowało tu automatyzacji.

A to z kolei powodowało, że trawnik podlewany był w dzień, co też nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem. Taki zwyczaj, przy ostrym słońcu powoduje że trawa się pali i żółknie.

Automatyczne nawadnianie pozwoli na oszczędność czasu, brak obsługi, pozbycie się węży z ogrodu i podlewanie trawnika w odpowiednich godzinach (po zmroku lub wcześnie rano).

Sytuacja wyjściowa w ogrodzie

Zanim zabierzesz się do jakiejkolwiek pracy lub do zakupów, warto sprawdzić jak wygląda sytuacja wyjściowa w Twoim ogrodzie. Najlepiej sporządzić prostą, konturową mapkę. Możesz skorzystać z mapki, którą posiadasz w projekcie swojego domu.

U nas sprawa wyglądała, jak na rysunku poniżej.

Ogród przed systemem nawadniania trawnika

Zielone miejsca to oczywiście trawnik, który należy podlać. Miejsca zaznaczone na żółto to rabaty, na których zainstalowane zostanie nawadnianie kropelkowe (o tym w jednym z kolejnych artykułów). Miejsca pomarańczowe to dom (po prawej stronie) i garaż z wiatą (po lewej). Na brązowo zaznaczony jest taras z tyłu domu. Dookoła domu i garażu zaznaczona jest także opaska wykonana z drobnych kamieni. Na szaro podjazd i ścieżki.

I kiedy będziesz mieć gotowy taki schemat, możesz przejść do kolejnego punktu, czyli planowania swojego systemu nawadniania trawnika.

Planowanie nawadniania trawnika

Jeszcze nie rozkopuj ogródka. Najpierw rozrysuj schemat swojego nawadniania. Dzięki temu unikniesz różnych pułapek, które będą czekać na Ciebie po drodze, ale też błędów, które będą widoczne już po zakończeniu realizacji, takie jak np. miejsca trawnika, do których strumień zraszaczy nie będzie dosięgał.

W sklepie Castoramy znalazłem dwa wynurzalne zraszacze, które mnie interesują.

Pierwszy z nich to zraszacz, i promieniu około 5 metrów, o regulowanym kącie podlewania (od 0 do 350 stopni), który może jednocześnie objąć swym zasięgiem obszar 78 m2. Koszt tego zraszacza to 18,98 zł

Zraszacz wynurzalny

Drugi zraszacz jest również regulowany (od 30 do 360 stopni), o promieniu około 12 metrów i może objąć jednocześnie zasięgiem powierzchnię aż 670 m2. Koszt tego zraszacza to 74,98 zł.

Zraszacz wynurzalny

Kolejny krok to naniesienie na wcześniej przygotowaną mapkę okręgów (najlepiej za pomocą cyrkla) o danym promieniu. W naszym przypadku wygląda to jak na rysunku poniżej.

Ogród z systemem nawadniania trawnika - projekt

Czerwonym znakiem X zaznaczone są miejsca umieszczenia zraszaczy. Nie chcieliśmy ryć trawnika, więc postanowiliśmy zamontować zraszacze w opasce wokół domu oraz na obszarze rabat. Dzięki temu straty były dużo mniejsze (naszym zdaniem).

Przy wykreślaniu okręgów ważne jest, żeby nie zostawiać pustych plam, do których woda nie dosięga. Warto też rysować okręgi o około 10% mniejsze niż wynika to z opisu zraszacza. Np. jeśli zraszacz wg producenta ma zasięg 5 metrów, to rysujemy okręgi 4,5 metra (aby uniknąć niespodzianek). Czasami też ciśnienie wody może być zbyt niskie a wtedy zasięg zraszaczy też spada.

Jak widać na naszej mapie i tak zostało tam kilka miejsc, do których woda nie dosięgnie. Tu potrzebna jest pewna optymalizacja. Musielibyśmy dołożyć kolejne 4-5 zraszaczy, aby pokryć cały teren. Postanowiliśmy, że w tych miejscach powstaną kolejne rabaty.

Realizacja systemu nawadniania trawnika

Należy jeszcze rozplanować doprowadzenie wody do poszczególnych zraszaczy, czyli utworzenie tzw. sekcji. Kiedy połączysz wszystkie zraszacze jedną linią, ciśnienie wody będzie za małe i cały teren nie zostanie zroszony wodą.

W każdej sekcji zmieściliśmy więc maksymalnie 3 zraszacze. Powstały 4 sekcje:

  • z prawej strony domu (3 małe zraszacze)
  • z lewej strony domu, a dokładniej między domem a garażem (2 małe zraszacze)
  • z lewej strony i z tyłu garażu (2 małe zraszacze)
  • na rabacie (1 duży zraszacz)

 

Patrząc na mapkę, prezentuje się to następująco:

Sekcje nawadniania trawnika

Wszystkie rury łączące poszczególne sekcje zostały zaznaczone na różowo (żeby je wyróżnić na kolorowej mapce). Niestety na tym etapie trawnik musiał zostać przekopany, aczkolwiek staraliśmy się zminimalizować straty.

Wszystkie rury zostały doprowadzone w jedno miejsce, gdzie znajduje się kranik z wodą i w tym miejscu zainstalowane zostanie też sterowanie.

Rury, złączki i akcesoria do nawadniania trawnika

Poza samymi zraszaczami, które są głównym elementem systemu, potrzebnych jest jeszcze kilka innych części i akcesoriów. Najważniejsze z nich wymieniam poniżej.

1: Rura PE o średnicy 25 mm. W sklepie Castoramy można ją kupić w cenie 2,48 zł za metr bieżący. Dzięki rysunkowi numer 3, w którym mamy zaznaczone poszczególne sekcje, łatwo mogę zmierzyć ile metrów takiej rury jest potrzebne. W naszym przypadku potrzebne było 140 metrów. Aczkolwiek warto wziąć około 10% więcej niż wynika to z obliczeń.

Rura PE 25 mm do nawadniania trawnika

2: Trójnik PE. Trójnik potrzebny jest w każdym miejscu, gdzie na linii występuje zraszacz, a jednocześnie woda ma płynąć też dalej, do kolejnego zraszacza w danej sekcji. Nasz trójnik z dwóch stron ma średnicę 25 mm (niebieskie końcówki na zdjęciu), czyli taką samą jak powyższa rura. Trzecie wyjście (czarne) ma gwint zewnętrzny o średnicy 1/2 `` (pół cala). A to dlatego, że małe zraszacze mają na dole również taki sam gwint o średnicy 1/2 cala. Zraszacze nakręcamy bezpośrednio na trójniki.

Istnieją też trójniki, w których czarne wyjście gwintowane o średnicy 3/4 ``. Duże zraszacze mają od dołu właśnie taki gwint. Tak więc trójniki dobieramy średnicą po pierwsze odpowiednio do rury doprowadzającej wodę, a po drugie odpowiednio do średnicy gwintu zraszacza. Taki trójnik w Castoramie kosztuje 12,34 zł za sztukę. U nas potrzebnych było 5.

Trójnik PE

3: Kolano PE. Kolana montujemy na końcach każdej sekcji, czyli doprowadzamy w ten sposób wodę do ostatniego zraszacza na danej linii. U nas potrzebowaliśmy dwa typy kolan. Z jednej strony obydwa zakończone są niebieską nakrętką o średnicy 25 mm (czyli znów tyle ile wynosi średnica rury). Z drugiej strony potrzebowaliśmy kolanek z gwintem zewnętrznym 1/2 `` (3 sztuki do małych zraszaczy). Takie kolanko w sklepie internetowym Castoramy kosztuje 7,28 zł za sztukę.

Kolano PE 25 x 1/2 cala

Potrzebne było też jedno kolano zakończone gwintem zewnętrznym o średnicy 3/4 `` (do dużego zraszacza). Do tego potrzebowaliśmy jeszcze 4 takie kolanka na początku każdej linii, czyli tam gdzie będzie podłączona woda. I to kolano również kosztuje 7,28 zł za sztukę.

Kolano PE 25 x 3/4 cala

4: Przyłącze kranowe. Na pewno znasz to przyłącze, najczęściej zamocowane do kranu, do którego za pomocą szybkozłączki doczepiasz do kranu wąż. Potrzebujemy po jednym takim przyłączu na każdą sekcję (u nas 4). Za jego pomocą podłączymy do sekcji źródło wody. Poniższe przyłącze jest o tyle fajne, że można ją podłączyć zarówno do kolanka z zewnętrznym gwintem 3/4 ``, jak i 1/2 ``. Jedna sztuka to koszt 3,48 zł.

Przyłącze kranowe

Przykładowa sekcja

Kiedy wszystkie główne elementy są już przygotowane, należy wszystko połączyć. Według mapki, w ogrodzie wyznaczamy linie, wzdłuż których będzie położona niebieska rura. W tych miejscach należy wykopać rowki na głębokość około 30 cm.

Kolejny etap to przycięcie rury na odpowiednie odcinki i połączenie. Spójrz na poniższym rysunku, jak wyglądała przykładowa sekcja.

Schemat - przykładowa sekcja nawadniania trawnika

Na sam koniec podłączamy zwykły wąż ogrodowy jednym końcem na początku sekcji (na powyższym rysunku z lewej strony), a drugim do kranika. Sprawdzamy czy wszystko działa prawidłowo i czy żadne połączenie nie przecieka.

Jeśli wszystko jest w porządku można zakopywać, pozostawiając górę zraszaczy minimalnie (do 2 cm) poniżej docelowej powierzchni trawnika. Jeśli połączenia przeciekają należy dokręcić niebieskie śruby na łączeniach lub dodatkowo uszczelnić (my użyliśmy kleju na gorąco).

I tak samo robimy z każdą kolejną sekcją.

Sterowanie nawadnianiem trawnika

W tej chwili mamy system nawadniania trawnika, ale bez automatyki. W tym miejscu można zastosować cały zakres rozwiązań. Począwszy od zwykłego rozdzielacza, jak poniżej...

Rozdzielacz wody poczwórny

… aż po różnego rodzaju ręczne i elektroniczne sterowniki, jak te przedstawione poniżej.

Sterowniki nawadniania trawnika

Całe takie sterowanie możesz schować w podziemnej studzience, którą osadzić można równo z poziomem gruntu. Koszt studzienki, w której zmieszczą się zawory do czterech sekcji to niecałe 80 zł.

Studzienka ogrodowa na zawory

Tematem sterowania bardziej szczegółowo zajmiemy się na sam koniec artykułów z serii „nawadnianie ogrodu”, kiedy zepniemy wszystko w całość.

Gotowy system nawadniania trawnika do małego ogrodu

Istnieją też gotowe rozwiązania do bardzo małych ogrodów. Możesz kupić gotowy zestaw, składający się z 5 zraszaczy, rury (13 mm) oraz kolan, trójników i przyłącza. Taki zestaw pozwala na stworzenie jednej sekcji i jego koszt to 228 zł.

Zestaw startowy do nawadniania trawnika

Podsumowanie

Wspólnie dotarliśmy do końca :) Policzmy jeszcze koszty naszego nawadniania:

  • rura PE (140 metrów): 347 zł
  • zraszacz „duży” (1 sztuka): 74,98 zł
  • zraszacze „małe” (8 sztuk): 151,84 zł
  • trójniki (5 sztuk): 61,70 zł
  • kolanka (8 sztuk): 58,24 zł
  • przyłącza (4 sztuki): 13,92 zł

 

Razem: 707,68 zł.

No to teraz już faktycznie koniec. Daj koniecznie znać w komentarzu jak poszła instalacja nawadniania trawnika w Twoim ogrodzie. A jeśli zechcesz to możesz do nas podesłać także swoje fotki!

Oceń artykuł:  

   

Copyright © SzefowaDomu.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Strona używa plików cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz akceptujesz Politykę Prywatności i politykę cookies.